Ostatnimi czasy odbieram dziwne wrażenie, iż aby być zauważoną nie możesz być przeciętną panienką o rozmiarach A. Tak, tak chcesz być zauważana wśród kolegów lub odnieść sukces w show biznesie musisz mieć czym zatrząść, a mężczyźni, od których wiele zależy muszą mieć na czym zawiesić oko.
Jestem osóbką o niewielkich rozmiarach, zawsze mnie pocieszano stwierdzeniem „Małe jest piękne”, co czasem dodawało mi otuchy, jednak pewnego razu usłyszałam zakończenie owego powiedzenia: „Małe jest piękne, ale czasem trudno je dostrzec”! Muszę przyznać, że poczułam się wtedy jak Calineczka. Jednak teraz patrzę na świat zupełnie inaczej i jestem zadowolona z tego co ofiarowała mi natura, są jednak kobiety, które starają się zrobić wszystko, aby zwyciężyć z Matką Naturą. Czasem im to wychodzi, jednak czy po 10 operacjach nadal są kobietami, czy sylikonowymi mutantami?
Postanowiłam przeprowadzić mały pojedynek największych sylikonowych gigantów. Może w ten sposób dowiem się, czy lepiej pozostać małą i naturalną, czy napuchniętą i sztuczną sex bombą?
Dolly Parton – Rozmiarze DD, musiała zmniejszyć biust, gdyż miała poważne problemy z kręgosłupem!

Carmen Electra – Rozmiaru niestety nie ujawniła, aczkolwiek wystarczy spojrzeć!

Halle Berry – Rozmiar D, uwielbiana przez wszystkich jaskiniowców, nie tylko przez Freda Flinstona!

Jessica Simpson – Rozmiar podobno D, upiera się, że są prawdziwe!

Polki też mają się czym pochwalić !!!
Doda – Rozmiar 85D, jej 4 kilogramowy biust był przyczyną kontuzji. Bezpieczna waga piersi to około 1 kilogram! Pamiętajcie o tym!!!

Ewa Sonnet - Rozmiar 70F, we wszystkich wywiadach utrzymuje, że nie ma w nich grama sylikonu! Czy te wielkkkie OCZY mogą kłamać?

Czy sztuczne, czy wielkie, dla mężczyzn i tak będą piękne !!!


luty 13th, 2008
Posted in Bez kategorii